„Mleko się rozlało”, a może inny płyn, i to wprost na Twój komputer. Nie warto nad nim płakać. Warto zamiast tego przeczytać nasz artykuł i dowiedzieć się, jak sobie poradzić.
Jak ratować zalany komputer?
Odłączenie zasilania
Mając na uwadze groźbę elektrokorozji lub zwarcia, czym prędzej odetnij wszelkie źródła zasilania. Odłącz zasilacz, a jeśli urządzenie nadal pracuje, wyłącz je ręcznie przytrzymując przycisk „Power”. Koniecznie pamiętaj także o wyjęciu baterii. Jeśli posiadasz model ze zintegrowanym akumulatorem, dezaktywuj go przyciskiem resetu. Jest on, podobnie jak np. w routerach, ukryty wewnątrz i wciśniesz go przy użyciu cienkiego narzędzia (pinezki, igły, wykałaczki, spinacza do papieru, ewentualnie kolczyka).
Minimalizowanie szkód
Nawet jeśli do wnętrza laptopa dostała się ciecz, nie musiała trafić do ważnych komponentów. Dlatego istotne jest usunięcie jej zanim do nich dotrze. Na uszkodzenia jest szczególnie narażony ekran. Dlatego już przy usuwaniu baterii musisz uważać, by substancja nie przelała się w jego stronę. Odegnij go maksymalnie szeroko i umieść całe urządzenie odwrócone do góry nogami na płasko na twardej powierzchni, pod którą wcześniej podłóż ręczniki lub dużą ilość chusteczek higienicznych. Możesz także postawić laptopa na niewielkich wspornikach, by płyn z niego szybciej wypłynął.
Jak położyć zalany laptop
Najważniejsze jest, by wszystkie ruchy wykonywać szybko, a przede wszystkim starannie. Inaczej zamiast uchronić wnętrze laptopa (w tym przede wszystkim płytę główną), jeszcze bardziej rozprowadzisz po nim korozyjny płyn. Natomiast zdecydowane i dokładne działanie może uratować urządzenie, a Tobie oszczędzić kosztów naprawy.
Jeśli z zalanego laptopa strzelają iskry, wydobywa się z niego dym lub, co gorsza, płomienie, a wyłączenie zasilania jest już niebezpieczne, wykręć odpowiedni bezpiecznik. Usuń z najbliższego otoczenia łatwopalne materiały, a jeżeli masz do dyspozycji odpowiedni sprzęt (gaśnicę proszkową albo śniegową), spróbuj ugasić urządzenie. W innym wypadku, opuść pomieszczenie i powiadom odpowiednie służby.
Suszenie
Odcięty od zasilania i odpowiednio postawiony laptop musi się teraz suszyć w ciepłym miejscu. Sugerowany czas wynosi od kilkunastu minut do nawet kilkudziesięciu godzin. Wszystko zależy od stopnia zalania oraz rodzaju wprowadzonej cieczy. Proces możesz przyspieszyć, kładąc w miejscu zalania woreczek z pochłaniającym wilgoć materiałem: ryżem, silikonowym kocim żwirkiem czy żelem krzemionkowym (silica gel), dodawanym np. w pudełkach do butów.
Jeśli laptop został zalany wodą i nie był wówczas włączony, są spore szanse, że nie doszło do korozji i substancja częściowo wycieknie, a częściowo odparuje. Nawet jednak wtedy sugerujemy bliżej przyjrzeć się stanowi podzespołów i oczyścić oraz wysuszyć je oddzielnie. Oczywiście wszystko wygląda inaczej w przypadku napojów z dodatkiem cukru lub innych substancji. Wówczas nawet pod odparowaniu pozostaną resztki, które będą powodowały szkodliwe reakcje.
Czego NIE warto robić?
Używanie wysokich temperatur
O ile zaleca się suszenie w niskiej temperaturze poszczególnych komponentów, o tyle zaatakowanie całego laptopa strumieniem gorącego powietrza już nie. Jeśli taka operacja nie uszkodzi matrycy lub klawiszy, topiąc je i deformując, to niepotrzebnie rozprowadzi rozlaną substancję po najgłębszych szczelinach. Równie niebezpieczne dla sprzętu, a nawet dla Ciebie, są próby suszenia urządzenia w piekarniku lub przy pomocy grzejnika, farelki lub opalarki.
Czyszczenie sprężonym powietrzem bez rozmontowania
Błędem podobnym do suszenia laptopa suszarką jest próba czyszczenia go przy użyciu sprężonego powietrza bez uprzedniego rozłożenia go na części. Również i w ten sposób zamiast pozbyć się płynu tylko mu pomożesz w dosięgnięciu większej ilości komponentów.
Siłowe rozwiązania
W żadnym wypadku nie potrząsaj laptopem, by pozbyć się z niego płynu. Jest to kolejny sposób na pogorszenie sytuacji, nawet jeśli zalanie było niewielkie i łatwe do opanowania. Część cieczy zostanie być może wytrząśnięta, ale pewna ilość trafi w newralgiczne punkty i przysporzy Ci tylko pracy przy czyszczeniu. Dodatkowo, potrząsając urządzeniem, które jest nadal zasilane, narażasz się na porażenie prądem.
Wsadzanie do ryżu
Ryż może być w ograniczonym stopniu pomocny przy odprowadzaniu płynu z komponentów. Nie należy traktować go niemniej jako cudownego środka, który magicznie osuszy całego laptopa. Zdecydowanie odradzamy korzystanie ze specyficznego lifehacka, który miałby polegać na wsadzeniu zalanego, niezdemontowanego sprzętu do ryżu. Pomijając już ilość spożywczego materiału, która byłaby do takiej operacji potrzebna, ziarenka ryżu wniknęłyby głęboko w urządzenie, powodując tylko dalsze awarie.
Zbyt szybkie włączanie
Po wysuszeniu sprzętu rozkręcenie go w celu oględzin i czyszczenia lub napraw jest w zasadzie koniecznością. Włączenie go, gdy w jego zakamarkach czają się resztki nieusuniętego płynu, prędzej czy później doprowadzi do zwarcia albo elektrokorozji. To, że po uruchomieniu działa poprawnie, nie oznacza wcale, że ryzyko zostało zażegnane. Skutki, takie jak awaria klawiszy lub płyty głównej, mogą pojawić się nawet całe tygodnie po zalaniu. Naprawa jest już wtedy o wiele trudniejsza i często bardziej kosztowna.
Oddaj kompa do Serwisu Kompa
A my się tym po prostu zajmiemy. Po co masz się męczyć, jeśli możesz spać spokojnie, wiedząc o tym, że Twój laptop jest w dobrych rękach. Możesz nam zaufać.